Lamborghini Urus Tenerife, Test Drogowy
Jeździliśmy wieloma szybkimi samochodami po Wyspach Kanaryjskich, ale sprowadzenie wściekłego byka na wulkaniczną wyspę to zupełnie inne doświadczenie. Lamborghini Urus obiecuje osiągi supersamochodu, zamknięte w praktycznym, wysoko zawieszonym nadwoziu. Chcieliśmy sprawdzić, czy ta obietnica sprawdzi się w obliczu ekstremalnej różnorodności geograficznej Teneryfy, wyspy znanej zarówno z szerokich autostrad przybrzeżnych, jak i przerażająco wąskich przełęczy górskich.
Przez trzy dni testowaliśmy tę ciężką, agresywną maszynę na każdym rodzaju nawierzchni, jaką oferuje wyspa. Od autostrad na poziomie morza po drogi ponad chmurami, testowaliśmy automatycznego 5-miejscowego SUV-a z silnikiem 4.0 L, aby dowiedzieć się, jak to jest prowadzić tak imponujący pojazd w miejscu, gdzie przestrzeń jest często na wagę złota.
Jak się prowadzi na drogach Teneryfy
Autostrada TF-1 oplata południowe wybrzeże wyspy i służy jako główna arteria łącząca lotnisko z głównymi kurortami. Tutaj Urus jest całkowicie w swoim żywiole. Długie, szybkie zakręty TF-1 pozwalają podwójnie doładowanemu silnikowi V8 komfortowo rozwinąć skrzydła. Jazda jest twarda, ale elastyczna w trybie Strada, pochłaniając dylatacje z tłumionym stukiem. Siedzisz wysoko, spoglądając z góry na zwykły strumień wynajmowanych na wakacje hatchbacków, z niekończącymi się rezerwami mocy dostępnymi na skinienie prawej stopy. Kabina pozostaje niezwykle cicha przy prędkościach przelotowych, co czyni go wyjątkowym grand tourerem.
Skręcając w głąb lądu i kierując nos w stronę nieba, wjechaliśmy drogą TF-21 w górę na Teide. Ta droga wznosi się na ponad 2100 metrów nad poziomem morza. W samochodach wolnossących rzadkie powietrze na tej wysokości zauważalnie dusi osiągi silnika. Urus jednak polega na mocnym doładowaniu. Turbosprężarki bez wysiłku wchodzą na obroty, całkowicie ignorując brak tlenu, i z szokującą siłą wyrzucają ciężkiego SUV-a ze stromych zakrętów pod górę. W miarę wspinaczki temperatura znacznie spada, czasem o 15 stopni lub więcej w porównaniu do wybrzeża. Podgrzewane fotele i grube szyby izolują kabinę, a masywne węglowo-ceramiczne hamulce zapewniają, że nieunikniony zjazd odbywa się bez śladu przegrzewania.
Następnie zabraliśmy samochód na daleką północ, aby eksplorować leśne drogi Anaga. Ten starożytny las wawrzynowy jest często spowity gęstą mgłą, pozostawiając asfalt stale wilgotnym i śliskim. Drogi są tu niesamowicie kręte i pokryte liśćmi. To właśnie tutaj wyrafinowany system napędu na wszystkie koła Urusa udowadnia swoją wartość. Nawet na mokrych, nieprzewidywalnych nawierzchniach, poziom przyczepności jest oszałamiający. Można poczuć, jak system wektorowania momentu obrotowego przekazuje moc na zewnętrzne koła, wpychając przód w wierzchołek zakrętu. Wydaje się znacznie mniejszy i lżejszy niż jest w rzeczywistości, tańcząc przez mgłę z precyzją, która przeczy jego ogromnej masie własnej.
Ale iluzja małego samochodu całkowicie pryska, gdy wjeżdżasz na TF-436 w kierunku Masca. Ta droga jest legendarna ze względu na ekstremalne, wąskie serpentyny klifowe i ślepe zakręty. Tutaj małe samochody mają ogromną przewagę. Urus ma ponad dwa metry szerokości, a na TF-436 ta szerokość staje się prawdziwym utrudnieniem. Ciągle wstrzymywaliśmy oddech, składaliśmy lusterka i modliliśmy się, żeby nie spotkać lokalnego autobusu jadącego z naprzeciwka. Układ kierowniczy jest ostry, ale sama fizyczna wielkość samochodu sprawia, że ten odcinek wyspy jest raczej stresujący niż przyjemny. Więcej czasu spędzisz na obserwowaniu migających na czerwono czujników parkowania niż na podziwianiu spektakularnych przepaści.
Gdzie ten samochód błyszczy (a gdzie nie)
Urus błyszczy najjaśniej, gdy ma przestrzeń do oddychania. Szerokie przełęcze górskie, autostrady przybrzeżne i rozległe drogi dolinne to miejsca, gdzie strojenie podwozia i moc silnika działają w idealnej harmonii. Jazda nim to absolutne wydarzenie, wywołujące uśmiechy i przyciągające spojrzenia wszędzie, gdzie się pojawi. Dźwięk silnika w trybie Sport lub Corsa to głęboki, agresywny warkot, który pięknie odbija się od wulkanicznych skał.
Nie błyszczy jednak w historycznych centrach miast ani na starożytnych, kozich ścieżkach, które przecinają wiejskie obszary wyspy. Wymiary fizyczne są po prostu zbyt duże dla infrastruktury starszych kanaryjskich wiosek. Jeśli Twoja trasa obejmuje eksplorację ukrytych, odległych osad z jednopasmowymi drogami dojazdowymi, Urus będzie czuł się jak słoń w składzie porcelany. Musisz być ze sobą szczery co do tego, gdzie planujesz jeździć. To arcydzieło inżynierii, ale nie potrafi na zawołanie zmniejszyć rozstawu osi ani zwęzić rozstawu kół.
Praktyczne uwagi
Prowadzenie luksusowego SUV-a na Teneryfie wiąże się ze specyficznymi wyzwaniami logistycznymi, zwłaszcza po powrocie na ruchliwe południowe wybrzeże. Na ulicach kurortów Los Cristianos, Costa Adeje i Playa de las Americas ciasne parkowanie to rzeczywistość. Urus ledwo mieści się w standardowych hiszpańskich miejscach parkingowych. Będziesz musiał dobrze zapoznać się z parkometrami oznaczonymi niebieskimi liniami, które wskazują płatne miejsca parkingowe na ulicy. Znalezienie wystarczająco dużej luki dla Urusa wzdłuż plaży często wymaga wielokrotnego objeżdżania kwartału. Gorąco polecamy korzystanie z podziemnych parkingów, choć do stromych, wąskich ramp należy podchodzić z niezwykłą ostrożnością, aby chronić masywne felgi aluminiowe.
Zużycie paliwa to kolejna praktyczna rzeczywistość. Silnik V8 o pojemności 4.0 litra jest niezwykle paliwożerny, zwłaszcza gdy wciąga tak dużą masę po stromych zboczach Parku Narodowego Teide. Dobrze poznasz lokalne stacje benzynowe. Na szczęście Super 98 jest szeroko dostępna na całej wyspie, a tego właśnie wymaga ten silnik, aby działać z maksymalną wydajnością.
Z pozytywnych stron, przestrzeń bagażowa jest doskonała. W przeciwieństwie do tradycyjnych supersamochodów z silnikiem centralnym, gdzie masz szczęście zmieścić miękką torbę podróżną w przednim bagażniku, Urus oferuje ogromny tylny bagażnik. Z łatwością pomieścił trzy duże twarde walizki, dwie torby podręczne i nasz sprzęt fotograficzny, z zapasem miejsca. To czyni go naprawdę realną opcją dla rodziny cztero- lub pięcioosobowej, przylatującej na lotnisko Tenerife South na dwutygodniowe wakacje.
Werdykt
Lamborghini Urus to pojazd pełen wspaniałych sprzeczności, a jazda nim na Teneryfie tylko potęguje jego dwoistą osobowość. To samochód rodzinny, który brzmi jak samochód wyścigowy, i ciężki pojazd użytkowy, który zachowuje się jak broń torowa. Na szybkich, otwartych drogach południa i dramatycznych, rozległych podjazdach w kierunku wulkanu, zapewnia wrażenia z jazdy, którym niewiele samochodów na świecie może dorównać. Sama siła jego przyspieszenia w połączeniu z pewnością przyczepności czyni go niezapomnianym towarzyszem do odkrywania szerszych, lepiej utwardzonych odcinków wyspy.
Musisz po prostu zaakceptować kompromisy. Będziesz musiał omijać najwęższe drogi przybrzeżne i zaakceptować, że parkowanie w Costa Adeje będzie wymagało cierpliwości i precyzji. Jeśli jesteś gotów planować swoje trasy tak, aby unikać najwęższych miejsc, takich jak Masca, Urus dostarczy odurzającą mieszankę luksusu, przestrzeni i surowych, instynktownych emocji. Zmienia prostą podróż na kolację w wydarzenie, a wspinaczkę na Teide w prawdziwą przygodę za kierownicą.
Gdzie zarezerwować Lamborghini Urus na Teneryfie
Jeśli to brzmi jak Twoja wymarzona jazda, możesz bezpośrednio sprawdzić daty i ceny wynajmu Lamborghini Urus na Teneryfie. Wolisz najpierw porównać? Przejrzyj wszystkie wypożyczalnie Lamborghini na Teneryfie, wynajem SUV-ów na Teneryfie, wynajem samochodów na Teneryfie.