Lamborghini Huracan EVO Spyder Tenerife: Test drogowy
Stoimy w ciepłym porannym słońcu południowej Teneryfy, z kluczykami w ręku, patrząc na niskie, agresywne nadwozie Lamborghini Huracan EVO Spyder. Zabranie supersamochodu na wulkaniczną wyspę to zawsze interesująca propozycja. Masz idealną pogodę, dramatyczne krajobrazy i mieszankę dróg, które obejmują zarówno nieskazitelne autostrady, jak i stare, kruszące się przełęcze górskie. Chcieliśmy dowiedzieć się, jak to jest prowadzić wolnossący kabriolet V10 przez ten zróżnicowany teren, zostawiając broszury za sobą i skupiając się wyłącznie na asfalcie.
Opuszczenie materiałowego dachu zajmuje zaledwie 17 sekund. Z kabiną wystawioną na słoną atlantycką bryzę, naciskamy przycisk startu pod jego czerwoną osłoną przypominającą myśliwiec. Silnik ożywa, przechodząc w głębokie, niecierpliwe obroty jałowe. Nasz cel na najbliższe dni jest prosty. Będziemy jeździć tym włoskim egzotykiem po każdym rodzaju dróg, jakie Teneryfa ma do zaoferowania, dowiadując się, gdzie ma to sens, a gdzie staje się wyzwaniem.
Jak jeździ po drogach Teneryfy
Naszą podróż rozpoczynamy na autostradzie TF-1, kierując się wzdłuż południowego wybrzeża. Droga ta charakteryzuje się długimi, szybkimi łukami i gładkim asfaltem. W trybie Strada, Huracan EVO jest zaskakująco posłuszny. Magnetyczne zawieszenie dobrze pochłania dylatacje, a dwusprzęgłowa skrzynia biegów cicho zmienia przełożenia w tle. Można jechać z prędkością 110-120 km/h z otwartym dachem i nadal swobodnie rozmawiać, choć szum wiatru staje się słyszalny. Sama szerokość samochodu daje poczucie bezpieczeństwa, pewnie trzymając się pasa, gdy mijamy suchy krajobraz wybrzeża. Z łatwością pokonuje kilometry autostradowe, udowadniając, że w razie potrzeby może być komfortowym krążownikiem.
Skręcając w głąb lądu, wjeżdżamy na TF-21, wspinając się na Teide. To tutaj samochód naprawdę się budzi. Przełączenie przełącznika na kierownicy w tryb Sport otwiera zawory wydechowe i wyostrza reakcję przepustnicy. Gdy wjeżdżamy powyżej linii drzew w kierunku 2100 m, powietrze staje się zauważalnie rzadsze, a temperatura gwałtownie spada. Można by się spodziewać, że wolnossący silnik będzie miał problemy z oddychaniem na tej wysokości, ale jednostka 5.2-litrowa ciągnie bezlitośnie. Akustyka odbijająca się od wulkanicznych ścian skalnych jest czysto odurzająca. Układ kierowniczy na wszystkie koła sprawia, że samochód wydaje się znacznie krótszy niż jest w rzeczywistości, precyzyjnie pokonując ciasne zakręty parku narodowego. Podwozie pozostaje płaskie, a karbonowo-ceramiczne hamulce zapewniają ogromną pewność przed każdym zakrętem.
Jednak środowisko zmienia się drastycznie, gdy wjeżdżamy na TF-436 do Masca. Droga ta słynie z niezwykle wąskich zakrętów na klifach i ślepych zaułków. Tutaj małe samochody mają przewagę. Huracan wydaje się onieśmielająco szeroki. Wstrzymujesz oddech, mijając nadjeżdżające lokalne autobusy, modląc się, aby twoje drogie felgi aluminiowe pozostały z dala od postrzępionych kamiennych ścian. Ciężkie kierowanie przy niskich prędkościach i słaba widoczność do tyłu sprawiają, że te ciasne serpentyny to prawdziwy wysiłek. To przypływ adrenalyny, ale być może nie ten relaksujący. Musisz być całkowicie skupiony na krawędziach drogi przez cały czas.
Wybraliśmy się również na północ, na leśne drogi Anaga. Ten region stanowi wyraźny kontrast do suchego południa. Jest wilgotny, kręty i często mglisty. Korony drzew zasłaniają słońce, pozostawiając plamy wilgoci na asfalcie. W tych warunkach system napędu na wszystkie koła EVO Spyder udowadnia swoją wartość. Znajduje przyczepność tam, gdzie samochód z napędem na tylne koła mógłby stracić kontrolę, pozwalając nam bezpiecznie utrzymać pęd przez ponury, mistyczny las. Musisz po prostu zaufać elektronice i utrzymywać płynne ruchy, pozwalając samochodowi na zarządzanie dostępną trakcją.
Gdzie ten samochód błyszczy (a gdzie nie)
Huracan EVO Spyder błyszczy najjaśniej, gdy ma miejsce, aby rozwinąć skrzydła i oszałamiające tło, które uzupełnia jego teatralną naturę. Rozległe górskie drogi prowadzące do obserwatorium Teide to jego naturalne środowisko. Zmysłowe doświadczenie wiatru, słońca i tego ryczącego silnika tuż za uszami jest trudne do pobicia. Zamienia prostą jazdę w niezapomniane wydarzenie, łącząc cię z mechaniczną duszą maszyny.
Nie błyszczy natomiast w tętniących życiem centrach turystycznych. Poruszanie się po ulicach kurortów w Los Cristianos, Costa Adeje i Playa de las Americas to test cierpliwości. Samochód jest niezwykle niski, co oznacza, że musisz używać systemu podnoszenia przodu przy prawie każdym progu zwalniającym i stromym podjeździe do hotelu. Ciasne parkowanie to ciągłe źródło stresu. Kiedy już znajdziesz miejsce, radzenie sobie z niebieskimi parkometrami, próbując wydostać się z długich, ciężkich drzwi, jest dalekie od bycia efektownym. Spędzisz dużo czasu, pełzając na pierwszym biegu, radząc sobie z pieszymi, którzy wchodzą na drogę, aby zrobić zdjęcia.
Praktyczne uwagi
Jeśli rozważasz to doświadczenie, ważne jest, aby znać logistykę. Poświęciliśmy czas na ocenę modelu Automatyczny, 5.2 L, 2 miejsca, który jest standardową konfiguracją dla tego samochodu i zapewnia najczystsze wrażenia z jazdy.
Przestrzeń bagażowa jest bardzo ograniczona. Przedni bagażnik jest wystarczająco duży na dwie miękkie torby podróżne lub jedną walizkę kabinową. Jeśli planujesz długie wakacje, będziesz musiał zostawić swoje twarde walizki w hotelu. Wewnątrz kabiny jest bardzo mało miejsca na dodatki. Zmieścisz okulary przeciwsłoneczne i małą butelkę wody, ale nie spodziewaj się wiele więcej.
Zużycie paliwa jest dokładnie takie, jakiego można by oczekiwać od supersamochodu o wysokich osiągach. Silnik jest paliwożerny, zwłaszcza gdy spędzasz dzień, wspinając się po górach na niższych biegach. Stacje benzynowe są wystarczająco częste wzdłuż TF-1, ale zawsze powinieneś upewnić się, że masz pełny bak, zanim wyruszysz do Parku Narodowego Teide lub na odległe drogi Anaga.
Ten samochód pasuje parom lub samotnym kierowcom szukającym weekendowych wrażeń. Jest dla tych, którzy postrzegają podróż jako cel. Nie nadaje się dla rodzin, ani nie jest właściwym wyborem, jeśli twoim głównym celem jest wtopienie się w tłum. Będziesz obserwowany, wskazywany palcem i filmowany wszędzie, gdzie się pojawisz.
Werdykt
Jazda Lamborghini Huracan EVO Spyder na Teneryfie to ćwiczenie w kontrastach. To samochód, który wymaga kompromisów w zakresie komfortu i praktyczności, a jednocześnie nagradza cię chwilami absolutnej doskonałości jazdy. Na rozległych, otwartych drogach wulkanicznych wyżyn, czuje się jak arcydzieło inżynierii. Dźwięk, przyczepność i czysta teatralność doświadczenia są niezapomniane.
Musisz być przygotowany na niepokój związany z wąskimi drogami klifowymi i frustrację wynikającą z ruchu ulicznego w kurortach. Jeśli potrafisz zaakceptować te wady, Huracan zapewnia głęboko emocjonalny sposób na odkrywanie wyspy. Kadruje dramatyczne krajobrazy Teneryfy przez niską, pochyloną przednią szybę, w towarzystwie ścieżki dźwiękowej, której żaden pojazd elektryczny nigdy nie byłby w stanie odtworzyć. To wymagająca, genialna i całkowicie przesadna maszyna, i nie chcielibyśmy, żeby było inaczej.
Gdzie zarezerwować Lamborghini Huracan EVO Spyder na Teneryfie
Jeśli to brzmi jak rodzaj jazdy dla Ciebie, możesz bezpośrednio sprawdzić daty i ceny wynajmu Lamborghini Huracan EVO Spyder na Teneryfie. Wolisz najpierw porównać? Przejrzyj wszystkie wypożyczalnie Lamborghini na Teneryfie, wynajem kabrioletów na Teneryfie, wynajem samochodów na Teneryfie.